Blog

2021-07-03

Między miastem a malarstwem

Na punkcie widokowym Sky Tower we Wrocławiu wciąż obejrzeć można wystawę „DNA Miasta”. Nie ma lepszego miejsca na ekspozycję podejmującą motyw urbanistyczny niż takie, z którego rozpościera się niezwykły widok na całe miasto! W tym miejscu rzeczywistość łączy się z bogactwem kolorów i interpretacji młodych artystów.

Co przychodzi nam do głowy, kiedy myślimy o mieście? Wysokie szare bloki, skupiska ludzi a może tętniący życiem, staromodny rynek? Miasta rzadko postrzegamy w kategoriach estetycznych. Skupiamy się raczej na jego licznych zaletach – ośrodkach kultury, łatwego dostępu do szkół czy sklepów i sprawnej komunikacji miejskiej. Denerwują nas korki i sąsiedzi w bloku, których niby nie znamy, ale jednak przez cienkie ściany jesteśmy na bieżąco z tym, co dzieje się w ich życiu.

Ale czy miasto może być w ogóle ładne? Czy po prostu zdarza nam się mieć ulubione miejsca do wypoczynku – np. parki, ale po tym musimy wrócić na szare ulice, gdzie otaczają nas wysokie budynki. Młodzi artyści podejmują rękawicę i wdają się w polemikę z motywem urbanistycznym. Nie robią tego bynajmniej naiwnie – biorą miasto ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Tej sztuce daleko do futurystycznych postulatów, jakoby pędzące auto było piękniejsze niż „Nike” z Samotraki. Ale artyści, których prace prezentujemy na wystawie „DNA Miasta” potrafią dostrzec piękno w szarej codzienności, w przedmiotach, na które zwykle nie zwracamy uwagi. 

Miasto to ciągły ruch i napięcie między pionami i poziomami. Jakikolwiek kolor wybijający się na tle zróżnicowanej i wszechobecnej szarości przynosi optymizm i przykuwa jeszcze mocniej naszą uwagę. Miasto stanowi otwartą przestrzeń zarówno dla portrecistów, jak i abstrakcjonistów – niezależnie od preferencji artystycznych, dostarcza ono inspiracji – negatywnych i pozytywnych. 

To właśnie sztuka pozwala dostrzec nam piękno, tam gdzie zwykle go nie zauważamy. Bo choć wszechobecna szarość bloków potrafi przytłoczyć, to czy nie wygląda to wręcz magicznie, gdy w wąskiej przestrzeni pomiędzy nimi widać zachodzące słońce? Na ten i inne niuanse wskazują nam artyści zainspirowani urbanistyką. Obrazy są różne, tak jak różne są miasta i ich mieszkańcy. W większości obrazów wyraźnie widać zachwyt dynamiką miasta – tętniącymi życiem ulicami i parkami – tłumem ludzi, cieszących się życiem i spędzających wspólnie czas. Być może to właśnie mieszkańcy miast stanowią jego esencję, a cała reszta jest nieważna? 

 

Artyści prezentujący swoje dzieła na tej wystawie wdają się w polemikę z utartymi schematami i widzami. Wszystkie prace i każda z osobna zachęcają nas do refleksji, nie tylko nad samym miastem, ale również nad tym, czym dla nas jest estetyka i co tak naprawdę jest ważne.

Na wystawie zobaczycie obrazy Janusza Orzechowskiego, Jana Malika, Magdaleny Karwowskiej, Michała Jędrczaka, Alicji Kogut, Magdaleny Kurek, Barbary Olszewskiej, Artura Borkowskiego i Barbary Olszewskiej! Zapewniamy, że jest na czym zawiesić oko.

Serdecznie zapraszamy!

Powrót do bloga

Kontakt

Wypełnij formularz

nie może być puste
nie może być puste
nie może być puste
nie może być puste
* Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe
Dziękujemy, wiadomość została wysłana
Używamy plików cookies (ciasteczek)Używamy plików cookies m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że zgadzasz się na umieszczenie ich w Twoim urządzeniu końcowym.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach


Nie pokazuj więcej